Spis treści:
- Czy lawenda w ogrodzie odstrasza komary?
- Kwiaty lawendy a lawendowy olejek eteryczny
- Rośliny, które odstraszają komary
Czy lawenda w ogrodzie odstrasza komary?
Tę roślinę od dekad uważamy nie tylko za wabik na zapylaczem ale i za odstraszacz komarów. Prawda jest jednak nieco inna, niż mogłoby się wydawać. Posadzenie lawendy w ogrodzie lub w donicy na balkonie samo w sobie nie gwarantuje ochrony przed komarami. Choć roślina wydziela charakterystyczny zapach, jego stężenie w naturalnych warunkach jest zbyt niskie, by skutecznie zdezorientować owady. Komary kierują się przede wszystkim dwutlenkiem węgla wydychanym przez człowieka, ciepłem ciała i zapachem skóry, a delikatna woń lawendy unosząca się w powietrzu zwykle nie jest dla nich wystarczającą barierą.
Odstraszające, a nawet owadobójcze działanie mają olejki, które uwalniają się dopiero po roztarciu łodyg czy kwiatów lewendy. Badania entomologiczne pokazują, że lawenda posadzona w gruncie lub donicy może co najwyżej lekko ograniczyć obecność owadów w bezpośrednim sąsiedztwie, ale nie działa jak naturalna tarcza ochronna. Dlatego osoby liczące na to, że kilka krzewów lawendy rozwiąże problem komarów w ogrodzie, najczęściej są rozczarowane. Realne działanie rośliny na owady jest takie, że przyciąga owady i pięknie pachnie. Może też stać się cennym źródłem suszonych kwiatów, które odstraszą mole w szafie. Naukowcy jednak radzą, by co jakiś czas ugniatać saszetki z suszem, bo wtedy wydziela się z nich olejek eteryczny.
Kwiaty lawendy a lawendowy olejek eteryczny
Kwiaty lawendy zdobiące ogród nie odstraszą za bardzo komarów, ale są też dobre wiadomości. Naukowcy od lat badają olejek eteryczny z lawendy, a nie samą roślinę. Olejek zawiera wysokie stężenie związków lotnych, przede wszystkim linalolu i octanu linalylu, które skutecznie zakłócają zmysł węchu komarów. To właśnie te substancje sprawiają, że owady mają problem z namierzeniem człowieka.
W badaniach laboratoryjnych i półterenowych olejek lawendowy wykazywał wysoką skuteczność odstraszania komarów, sięgającą nawet kilkudziesięciu procent. (Müller GC. i in. (2009) - Journal of Vector Ecology). Rosła ona zwłaszcza w pomieszczeniach i przy bezpośrednim zastosowaniu na skórę lub tkaniny. Nie da się tego jednak powiedzieć o samych kwiatach lawendy, rosnących spokojnie w ogrodzie.
W badaniach toksykologiczno‑entomologicznych sam linalol i olejek z Lavandula angustifolia wykazywały zarówno właściwości odstraszające, jak i owadobójcze wobec wielu gatunków komarów. (Jamal A. & Mondal S. 2024, Journal of Entomology and Zoology Studies). Trzeba jednak podkreślić, że olejek lawendowy działa krócej niż syntetyczne repelenty, ponieważ szybko ulatnia się do powietrza. Z tego powodu wymaga częstszego stosowania, zwłaszcza na zewnątrz, gdzie zapach rozprasza wiatr i wysoka temperatura. Jego przewaga nad syntetycznymi środkami jest taka, że nie podrażnia skóry i oczu.
Rośliny, które odstraszają komary
Lawenda nie jest jedyną rośliną, której działanie przeciw komarom zostało przebadane. Naukowe przeglądy dotyczące naturalnych repelentów pokazują, że podobne właściwości mają m.in. olejki z trawy cytrynowej, eukaliptusa cytrynowego czy mięty pieprzowej. Wyżej przytoczone badania dowodzą wręcz, że działanie wyciągu z trawy cytrynowej i eukaliptusa jest pod tym względem skuteczniejsze niż lawendy. W każdym z tych przypadków decydujące znaczenie ma jednak olejek eteryczny, a nie sama obecność rośliny w ogrodzie.
Ciekawym przypadkiem jest rozmaryn, który zabija larwy komarów, podczas gdy inne rośliny działają głównie na dorosłe osobniki. Olejek rozmarynowy miał bardzo wysoką skuteczność larwicydalną, co potwierdziło kilka niezależnych badań naukowych. Ten preparat (a nie sama roślina) zabija również wiele gąsienic, na przykład piętnówki wędrowniczki, które pustoszą grządki z kapustą, brokułami czy kalafiorami. Olejek z rozmarynu jest dla nich zabójczy, a przy tym bezpieczny dla środowiska.

Wielu ogrodników może poczuć się rozczarowanych badaniami naukowymi. Szałwia bywa wymieniana w poradnikach jako odstraszacz komarów, ale nie jest tak skuteczna, jak lawenda czy trawa cytrynowa. W trakcie badań największą najlepiej pod tym względem wypadła szałwia Dorisiana, zwana też owocową. Jej przewaga nad innymi odmianami osiągnęła aż 30 proc. W tym przypadku także działa jednak głównie olejek, a nie sama roślina. Pora też rozprawić się z mitem, jakoby palenie ziela szałwii było remedium na uciążliwe owady. Nie ma na to twardych dowodów naukowych, natomiast badacze podkreślają, że każdy dym działa na komary odstraszająco.
Rośliną, która zawdzięcza swą nazwę rzekomemu odstraszaniu owadów jest komarzyca. Opinia ta wzięła się stąd, że jej liście po potarciu wydzielają lekko kamforowy zapach. Nie ma jednak żadnych dowodów na potwierdzenie tej teorii, nie wiadomo, z jakich związków pochodzi charakterystyczna woń. Nazwa "komarzyca" to po prostu chwyt marketingowy. Ta roślina pojawiła się w Polsce stosunkowo niedawno i trzeba było ją jakoś sprzedać.
Warto zapamiętać, że żadna z wymienionych roślin nie odstrasza komarów w sposób pasywny. W praktyce lepiej sprawdzą się olejki i spraye, przy czym najskuteczniejsze będą te o wysokim stężeniu. Dlatego sadzenie lawendy czy mięty warto traktować jako wsparcie, a nie główną metodę ochrony przed owadami.
Źródła: deccoria.pl, Journal of Vector Ecology 2009, "Efficacy of the botanical repellents geraniol, linalool, and citronella against mosquitoes" Müller GC.














