Spis treści:
- Czego maliny nie tolerują w nawożeniu?
- 5 tanich nawozów organicznych do malin - stosuj w czerwcu
Czego maliny nie tolerują w nawożeniu?
Maliny rosną w niemal każdym przydomowym ogrodzie, bo rodzą pyszne owoce i są łatwe w uprawie. Mają niewielkie wymagania, należy jednak o nie dbać, by plonowały obficie i nie chorowały. Jednym z najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych, który gwarantuje dobre owocowanie malin, jest nawożenie.
Krzewy te trudno uznać za żarłoczne, oczekują jednak dostępu do podstawowych składników odżywczych. Wczesną wiosną ważny jest dla nich azot, który odpowiada za tworzenie zielonej masy. W miarę postępu wegetacji większego znaczenia nabierają dla malin inne pierwiastki - potas, fosfor, magnez i wapń. To one decydują o przebiegu kwitnienia oraz smaku, jędrności i trwałości owoców.
Mogłoby się wydawać, że nawożenie malin jest proste. Warto jednak wiedzieć, że krzewy te są wrażliwe na błędy przy dokarmianiu, które szybko odbijają się na ich kondycji. Czego nie tolerują?
- Za dużej ilości wapnia - choć wapń wpływa na jędrność, słodycz i jakość owoców, jego nadmiar jest dla malin szkodliwy, bo doprowadza glebę do odczynu zasadowego. Tymczasem krzewy te prawidłowo rosną i plonują przy pH 5,5-6,5, czyli w lekko kwaśnej ziemi.
- Moczenia liści przy nawożeniu - kontakt preparatu z liśćmi może doprowadzić do poparzenia roślin (wyjątkiem są specjalne nawozy dolistne). Nawozy, zarówno sypkie, jak i płynne, stosujemy bezpośrednio pod krzaki, zachowując odstęp od pędów. Jeśli chcemy wymieszać granulki z podłożem, róbmy to ostrożnie, spulchniając wierzchnią warstwę na głębokość nie większą niż 2 cm (maliny mają płytki system korzeniowy).
- Chlorków - maliny są na nie szczególnie wrażliwe, dlatego w ich uprawie stosuje się tylko nawozy bezchlorkowe.
- Przenawożenia azotem - duże ilości azotu (zwłaszcza późną wiosną i latem) powodują bujny wzrost liści, co odbywa się kosztem kwitnienia i owocowania. Utrudniają też drewnienie pędów, które są podatne na przemarzanie zimą.
- Moczenia liści przy nawożeniu - kontakt preparatu z liśćmi może doprowadzić do poparzenia roślin (wyjątkiem są specjalne nawozy dolistne). Nawozy, zarówno sypkie, jak i płynne, stosujemy bezpośrednio pod krzaki, zachowując odstęp od pędów. Jeśli chcemy wymieszać granulki z podłożem, róbmy to ostrożnie, spulchniając wierzchnią warstwę na głębokość nie większą niż 2 cm (maliny mają płytki system korzeniowy).
5 tanich nawozów organicznych do malin - stosuj w czerwcu
Kiedy nawozić maliny na wiosnę? Po raz pierwszy zabieg ten wykonujemy na początku wegetacji - w marcu i kwietniu. Pod koniec maja lub w czerwcu nadchodzi czas na kolejne nawożenie krzewów, które przygotowuje je na nadchodzące owocowanie.

Malinom można dostarczyć wszystkich niezbędnych składników pokarmowych, nie wydając na to ani grosza. Po jakie odżywki sięgnąć? Oto 5 najlepszych propozycji:
- Kompost - wybierzmy dojrzały, dobrze rozłożony kompost - ma to znaczenie szczególnie w przypadku młodych malin po posadzeniu. Rozsypujemy go ok. 5-centymetrową warstwą wokół krzewów;
- Gnojówka z żywokostu - wrzucamy do plastikowego wiaderka ok. 1 kg pędów żywokostu z liśćmi i kwiatami. Zalewamy je 10 l deszczówki i odstawiamy w półcienisty kąt ogrodu na 2-3 tygodnie, od czasu do czasu mieszając. Roztwór cedzimy i rozcieńczamy w stosunku 1:5 (1 część gnojówki na 5 części wody);
- Gnojówka z ogórecznika - to kolejny znakomity czerwcowy nawóz do malin, który nic nie kosztuje. W 10-litrowym wiadrze umieszczamy tyle pędów ogórecznika lekarskiego, by zajęły 1/3 jego pojemności. Uzupełniamy wodą (nie po brzegi, zostawiamy kilka centymetrów wolnego miejsca). Odstawiamy na 2-3 tygodnie, pamiętając o przemieszaniu zawartości co 1-2 dni. Gdy na powierzchni przestaną pojawiać się bąbelki powietrza, rozcieńczamy w proporcji 1:10 (1 część gnojówki na 10 części wody);
- Fusy z kawy - maliny je uwielbiają. Musimy jednak uważać, by nie stosować mokrych fusów z kawy - trzeba je wcześniej wysuszyć. Rozsypujemy pod krzakami malin, tworząc 2-centymetrową warstwę i delikatnie mieszamy z podłożem, uważając na płytko położone korzenie. Podlewamy;
- Skórka z banana - kilka takich skórek kroimy na małe kawałki i suszymy w piekarniku (50°C, ok. 2-3 godziny) lub w suszarce do grzybów. Następnie mielimy na proszek, rozsypujemy pod malinami (ok. 2 łyżki na krzaczek), lekko mieszamy z wierzchnią warstwą gleby i podlewamy.
Specjalistyczne nawozy do malin i innych krzewów owocowych są potrzebne tylko wtedy, gdy nasze rośliny cierpią z powodu długotrwałego niedoboru składników odżywczych. Działają szybko, uzupełniając braki, są jednak dość drogie. Zadbane, zdrowe maliny ich nie wymagają - w zupełności wystarczą im tanie nawozy organiczne. Dzięki nim będą owocować bez umiaru.
Źródło: deccoria.pl











