Spis treści:
- Glaczego Berberys Thunberga przyciaga kleszcze?
- Co zrobić, żeby berberysy nie były siedliskiem kleszczy?
- Rośliny, których kleszcze nienawidzą - czym zastąpić berberys w ogrodzie?
Glaczego Berberys Thunberga przyciaga kleszcze?
Najczęściej przywoływane badania dotyczące związku między berberysem Thunberga (Berberis thunbergii) a kleszczami pochodzą ze Stanów Zjednoczonych, gdzie ten gatunek jest uznawany za roślinę inwazyjną. Naukowcy i instytucje zajmujące się tematyką chorób odkleszczowych zwracają uwagę, że gęste zarośla berberysu tworzą wilgotny mikroklimat, który sprzyja przeżywaniu kleszczy. Connecticut Agricultural Experiment Station podaje, że berberys utrzymuje wilgoć przez cały dzień, tworząc idealne warunki dla przeżycia i rozmnażania kleszczy, a jego usuwanie (albo przynajmniej ścisłe kontrolowanie) czyni środowisko mniej przyjaznym dla tych pajęczaków.
Kleszcze źle znoszą przesuszenie, dlatego chętnie wybierają miejsca zacienione, gęste i chłodniejsze przy samej ziemi. Berberys Thunberga, szczególnie sadzony gęsto i pozostawiany bez prześwietlania, tworzy pod sobą warstwę osłony, w której powietrze wolniej krąży, a ściółka dłużej pozostaje wilgotna.
W obiegu często pojawia się informacja, że w zaroślach berberysu kleszczy może być nawet około 10 razy więcej niż gdzie indziej. Bardziej precyzyjne źródła mówią nawet o średnio 12-krotnie wyższej liczbie kleszczy na terenach opanowanych przez berberys w porównaniu z obszarami bez tego krzewu.
Powiedzmy jednak sobie szczerze, że nie oznacza to, iż każdy pojedynczy berberys w przydomowym ogródku automatycznie staje się "fabryką kleszczy". Znaczenie ma skala nasadzeń, lokalizacja, ilość wilgoci, obecność liści i gałęzi na ziemi oraz to, czy do ogrodu mają dostęp gryzonie i większe zwierzęta. Sam krzew nie jest jedyną przyczyną problemu, ale może go nasilać (podobnie, jak inne rośliny, krzewy, trawniki, które zarastają i nie są kontrolowane).
Co zrobić, żeby berberysy nie były siedliskiem kleszczy?
Nie każdy chce od razu wykopywać wszystkie krzewy, co jest słuszne, bo czasem wystarczy zmienić sposób pielęgnacji ogrodu, żeby ograniczyć ryzyko występowania kleszczy.
- Przede wszystkim nie pozwalaj, by berberysy tworzyły zbite, nieprzewiewne ściany. Regularne cięcie i prześwietlanie krzewów poprawia cyrkulację powietrza i zmniejsza
- wilgotność przy gruncie. Im mniej zbitego cienia i mokrej ściółki pod rośliną, tym gorzej dla kleszczy.
- Druga sprawa to porządek pod krzewami. Zalegające liście, gałązki i gruba warstwa rozkładającej się materii organicznej to dla kleszczy świetna kryjówka. Warto regularnie wygrabiać opadłe liście, zwłaszcza jesienią i wczesną wiosną. Dobrze też ograniczyć wysoką trawę wokół berberysów oraz nie dopuszczać do zarastania ścieżek i obrzeży rabat.
- Pomaga również oddzielenie strefy wypoczynkowej od gęstych nasadzeń. Jeśli berberysy rosną przy tarasie, placu zabaw albo miejscu, gdzie bawi się pies, lepiej stworzyć suchą, bardziej otwartą barierę: z kory, żwiru, kamienia albo niskich, przewiewnych roślin.
Warto też pamiętać, że kleszcze nie pojawiają się znikąd. Do ogrodu przynoszą je zwierzęta. Jeśli działka graniczy z zadrzewieniami, dzikimi zaroślami lub miejscami, gdzie często pojawiają się sarny, myszy i jeże, ryzyko rośnie. Dlatego samo przycięcie berberysu może nie wystarczyć, jeśli cały ogród pozostaje gęsty, zacieniony i pełen kryjówek.

Rośliny, których kleszcze nienawidzą - czym zastąpić berberys w ogrodzie?
Lista zamienników, czyli roślin, których kleszcze nie lubią, jest dość długa, chociaż pamiętajmy, że nie ma krzewu dającego stuprocentową ochronę przed niechcianymi gośćmi tylko dlatego, że pachnie intensywnie albo zawiera olejki eteryczne. Znacznie ważniejsze jest to, czy dana roślina tworzy suche, przewiewne warunki, czy przeciwnie: gęstą i wilgotną kryjówkę.
Dlatego zamiast pytać wyłącznie, co odstrasza kleszcze, lepiej zapytać: czym zastąpić berberys, żeby ogród był mniej sprzyjający ich obecności? Dobrym kierunkiem są rodzime lub mniej problematyczne krzewy, które nie tworzą tak agresywnych, kłujących i zbitych zarośli, m.in. aronia, golteria, ostrokrzew okółkowy.
Jeśli zależy ci na dekoracyjnym efekcie, rozważ:
- aronię czerwoną lub czarnoowocową,
- kalinę,
- irgę rodzimych gatunków,
- oczar,
- krzewuszkę,
- ostrokrzew okółkowy,
- kielichowca lub linderę benzoin (zwyczajną), jeśli warunki w ogrodzie na to pozwalają.
W miejscach przy ścieżkach, tarasach i strefach użytkowych dobrze sprawdzają się także rośliny aromatyczne, takie jak lawenda, szałwia, oregano czy rozmaryn, a to dlatego, że zwykle sadzi się je w słonecznych, suchszych i bardziej uporządkowanych miejscach.













