Porady ogrodnicze

Zwalczanie szkodników i chorób w zimie. W sezonie nie będzie robaków w owocach i ślimaków w ogrodzie

Początek roku to etap, w którym rozstrzyga się skala problemów w nadchodzącym sezonie ogrodowym. W opadłych liściach, korze drzew i glebie zimują szkodniki oraz patogeny, które wiosną jako pierwsze zaatakują młode liście i zawiązki owoców. Wyjaśniamy, jakie działania wykonane zimą realnie ograniczają ich aktywność.

Zwalczanie szkodników i chorób w zimie. W sezonie nie będzie robaków w owocach i ślimaków w ogrodzie
Jak zwalczać szkodniki zimą? Warto już zaplanować wykonanie oprysków olejowych Fot. martinsvanags/123RF.com

Spis treści:

Szkodniki i patogeny zimują w liściach i pod korą

Podstawowym miejscem zimowania szkodników są opadłe liście, resztki pędów i niezebrane owoce, które tworzą wilgotną i relatywnie ciepłą przestrzeń przy glebie. W tej warstwie przetrwają poczwarki miniarek liściowych, jaja ślimaków złożone płytko w ziemi oraz zarodniki grzybów wywołujących parcha, plamistości i zgnilizny. Dla wielu z tych organizmów krótkotrwałe spadki temperatury do około -10, a nawet -15°C nie stanowią zagrożenia, zwłaszcza gdy materiał roślinny działa jak izolacja. Gdy wiosną pojawiają się pierwsze okresy wilgoci i temperatury powyżej zera, patogeny szybko infekują młode liście, a ślimaki i larwy zaczynają żer w bezpośrednim sąsiedztwie roślin.

Drugim, równie ważnym schronieniem jest kora drzew, szczególnie gruba i uszkodzona. W jej szczelinach zimują larwy i gąsienice owocówek, jaja przędziorków oraz formy zimujące tarczników i miseczników. Osłonięte przed wiatrem i mrozem stadia przetrwalne dobrze znoszą typowe zimy z temperaturami do -20°C, o ile nie występują długotrwałe, silne mrozy bez okrywy śnieżnej. Uaktywnienie następuje bardzo wcześnie, często już na początku marca, co sprawia, że pierwsze uszkodzenia pąków pojawiają się, zanim drzewo zdąży wejść w pełnię wzrostu.

Trzecią strategią jest zimowanie bezpośrednio na pędach i gałęziach, najczęściej w postaci jaj. Tak przetrwają mszyce, zwójki i piędziki, których jaja są przytwierdzone w pobliżu pąków i cienkich przyrostów i wytrzymują mrozy rzędu -25°C. U roślin zimozielonych larwy miniarek pozostają w liściach przez całą zimę, a ich obecność zdradzają jasne korytarze w tkance. Osobną kategorią są zaschnięte owoce pozostawione na drzewach, w których zimują patogeny odpowiedzialne za zgnilizny i zamieranie pędów; od początku wiosny stają się one źródłem masowego wysiewu zarodników i strat widocznych później na drzewie.

Przeczytaj również: Krzewy kwitnące zimą. Warto je mieć w ogrodzie, bo tworzą niepowtarzalny klimat

Zwalczanie chorób i szkodników w zimie

Najlepiej zacząć od podstaw, czyli od porządków, które realnie ograniczają miejsca zimowania patogenów i szkodników. Usunięcie opadłych liści spod drzew owocowych i krzewów zmniejsza presję chorób takich jak parch jabłoni czy czarna plamistość, ponieważ zarodniki tych grzybów zimują w zeszłorocznej tkance roślinnej. Materiał z wyraźnymi objawami chorób nie powinien pozostawać w ogrodzie, również w kompostowniku, ponieważ może stać się źródłem kolejnych infekcji. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest usunięcie go wraz z odpadami zielonymi. Ten etap porządków ma też znaczenie w walce ze ślimakami: spulchnienie zagonów w bezmroźne dni odsłania jaja złożone płytko w glebie, które tracą ochronę i w dużej części giną jeszcze przed wiosną.

Kolejnym krokiem są prace na samych roślinach, najlepiej wykonywane pod koniec zimy, gdy ryzyko silnych mrozów maleje. Cięcie sanitarne pozwala usunąć pędy porażone mączniakiem oraz zgorzelami, zanim patogeny zdążą się uaktywnić wraz z ruszeniem soków; takie fragmenty są zwykle wyraźnie ciemniejsze, przesuszone, kruche lub mają spękaną, przebarwioną korę. Równocześnie z koron należy zdjąć zaschnięte owoce, które wiosną stają się punktem wyjścia dla nowych infekcji. Dzięki temu możemy uniknąć porażenia, spowalniamy rozwój populacji szkodników i zmniejszamy potrzebę późniejszych interwencji.

Dopiero na tym tle sens zyskują działania ukierunkowane bezpośrednio na zimujące stadia. Na bezlistnych drzewach i krzewach można wykonać opryski olejowe (preparaty na bazie oleju parafinowego lub olejów roślinnych, np. rzepakowego), które mechanicznie ograniczają dostęp tlenu do jaj i larw bytujących na pędach oraz w rozwidleniach gałęzi. Skuteczność tej czynności zależy przede wszystkim od warunków: dodatnia temperatura, brak wiatru i bardzo dokładne pokrycie całej rośliny decydują o efekcie. Uzupełnieniem są metody mechaniczne, takie jak zdjęcie starych opasek, usunięcie tekturowych pasów pułapkowych czy delikatne oczyszczenie pnia z luźnej kory, co odsłania zimujące jaja i kokony.

Podstawowym miejscem zimowania szkodników są opadłe liście, resztki pędów i niezebrane owoce. Fot. roman023/123RF.com

Jak walczyć ze szkodnikami drzew owocowych?

W przypadku drzew owocowych dobrym punktem wyjścia jest ocena jednorocznych przyrostów: krótkie, cienkie i słabo zdrewniałe pędy częściej są zasiedlane przez mszyce i roztocza niż silne, dobrze wyrośnięte gałązki. Tam, gdzie przyrosty są nierówne lub wyraźnie osłabione, warto zaplanować cięcie korygujące, które wyrówna strukturę korony i ograniczy miejsca preferowane przez zimujące stadia. Drzewo wchodzące w sezon z równomiernym wzrostem lepiej znosi początkowy etap aktywności szkodników.

Przeczytaj też: Co siać w styczniu? Przygotowania do nowego sezonu w ogrodzie - winter sowing i siew na rozsadę

Duże znaczenie ma też przewiewność i doświetlenie korony, bo to one decydują o mikroklimacie w pierwszej fazie wegetacji. Zimą można to poprawić, usuwając krzyżujące się pędy i skracając nadmiernie wydłużone przyrosty. Tak uformowane drzewo szybciej się nagrzewa i szybciej obsycha po rosie oraz opadach, co utrudnia rozwój zarówno szkodników, jak i chorób liści. W praktyce oznacza to mniej sprzyjające warunki dla pierwszych kolonii mszyc i wolniejszy rozwój larw owocówek.

Na koniec warto zadbać o kondycję drzewa jako całości, bo silne rośliny rzadziej padają ofiarą masowych porażeń. W tym celu możemy zaplanować wiosenne nawożenie oparte na potasie i mikroelementach, zamiast regularnie nadużywanego azotu. Dobrze jest też zwrócić uwagę na stanowisko: poprawa struktury gleby w strefie korzeniowej, np. przez ściółkowanie kompostem, stabilizuje wilgotność i ułatwia start wegetacji. W sezonie przekłada się to na mniejszą podatność drzew na szkodniki i bardziej wyrównane plonowanie.

Źródło: deccoria.pl

Przeczytaj również:

"Białe złoto" ogrodnika. Jak wykorzystać śnieg w ogrodzie?

Zacznij już w styczniu, wiosną pelargonie wypuszczą mnóstwo paków. Wiele osób zapomina o tym zabiegu

Prosty model płodozmianu 4-letniego. Idealny plan nasadzeń na niewielkiej działce

Przeczytaj również

Ostatnio spodobało się

Informacja

Nie możesz dodać komentarza do tej treści. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Wyślij mailem

Informacja

Zgłoś nadużycie

Informacja

To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Wyłącz to powiadomienie

Nie będziesz już więcej otrzymywać powiadomień do tego zdarzenia.
Państwa przeglądarka jest nieaktualna. Aby zapewnić większe bezpieczeństwo, wygodę i komfort użytkowania w tej witrynie, proszę zaktualizować swoją przeglądarkę.
Polub nas, aby otrzymywać niezliczone pomysły wprost na swoją tablicę!

Edycja zdjęcia

Obróć

Informacja

Zaloguj się

Newsletter

Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać najciekawsze artykuły oraz inspiracje z serwisu Deccoria.pl

Powiadomienia

Informacja

Nie możesz wykonać tej akcji. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.