Wywiad z naszą Użytkowniczką - AKERA

Data publikacji: 2015-04-10 11:00:00

Mądre powiedzenie głosi: gdy się rzekło „A”, trzeba rzec „B”. Owszem, ale w odpowiednim momencie! Na razie zostajemy przy pierwszej literze alfabetu i zapraszamy na absorbujący, ambitny i atrakcyjny pod względem treści wywiad z naszą aktywną Użytkowniczką o nicku AKERA.

Wywiad z naszą Użytkowniczką - AKERA

Nasza Użytkowniczka  Akera dzieli się z nami efektami swojej pracy. Na porcelanowych filiżankach maluje kwiatuszki, buteleczki ozdabia techniką decoupage, tworzy klosze do lamp, pisanki i ozdoby świąteczne. Ponadto sama odnowiła kredens i pięknie ozdobiła dekorami szkatułkę.  Słowem: Akera tworzy szeroko pojęte rękodzieło, czyli coś, co jest jej pasją i daje poczucie spełnienia.

Akero, jest nam bardzo miło, że zdecydowałaś się pokazać swoją twórczość na Deccorii. Opowiedz nam o swojej pasji, jaką jest rękodzieło. Co daje Ci tworzenie ładnych rzeczy?

Być może z racji mojego znaku zodiakalnego (bliźnięta) jestem od zawsze wrażliwa na wszystko co piękne. Lubię sztukę pod każdą postacią. Ładny obraz, porcelana, meble czy też przedmioty użytkowe zawsze mnie fascynowały, chociaż preferuję te z minionych epok. Rzeczy przeze mnie wytworzone powstają zwykle pod wpływem chwili, wewnętrznej potrzeby ale i przypadkowej inspiracji.

Fot. Misternie zdobione jajo wielkanocne

Co jest Twoim największym źródłem inspiracji?

Wszystko, co mnie otacza, na co patrzę: budząca się w wiosna, kwiaty w ogrodzie, obraz, dobra muzyka nastrajają mnie bardzo pozytywnie. Staram się uważnie obserwować to, co się dookoła mnie dzieje. Jednak nie tylko doznania zmysłowe mnie inspirują. Przeglądam różnego rodzaju fachowe pisma, poradniki. Również niewyczerpanym źródłem wiedzy i inspiracji jest internet no i Deccoria oczywiście! Każdy tu może znaleźć coś dla siebie.

Fot. Kwiaty malowane na porcelanie. 
  
 
W jakiej technice najchętniej ozdabiasz przedmioty i dlaczego?

Próbowałam robić najprzeróżniejsze rzeczy: od malowania na szkle, porcelanie przez tworzenie biżuterii, renowację starych rzeczy, ozdabianie folią aluminiową (moja szkatułka na Deccorii).

Fot. Szkatułka ozdobiona dekorami.
Bardzo lubię technikę decoupage’u, gdyż nie wymaga talentu malarskiego a ozdabiane przedmioty, a nawet obrazy są całkiem, całkiem. Z kolei ozdabianie folią aluminiową wymaga już nie tyle umiejętności co wiele własnej inwencji i dlatego też tę technikę lubię. Bliskie memu sercu są wszystkie techniki,które pobudzają wyobraźnię i dają radość tworzenia.

Fot. Flakonik ozdobiony techniką decoupage.

Odnowiony przez Ciebie mebel wygląda naprawdę pięknie, podziwiamy Twoją wytrwałość podczas renowacji. Opowiedz, w jaki sposób „przywróciłaś mu życie”.

Swego czasu szukałam starej sypialni, więc myszkowałam po portalach zakupowych, komisach,
najprzeróżniejszych składach starych mebli. W jednym z nich nie znalazłam sypialni, ale za to dojrzałam Ją; oszpeconą, piękną witrynę. Mimo protestów męża kupiliśmy ją. No i zaczęło się. Nie miałam pojęcia o renowacji mebli, więc tym samym nie wiedziałam, ba, nie przeczuwałam nawet co mnie czeka. A czekało mnie sporo niespodzianek. Najpierw zgromadzenie literatury i jej przestudiowanie. Później zakup potrzebnych narzędzi, materiałów (szlifierki, polerki, papiery o różnej gramaturze, wata metalowa, bejce no i profesjonalne woski). Sporo czasu zajęło mi zdzieranie starej farby (cóż to było za paskudztwo, nijak nie chciało się poddać). W końcu po dwóch miesiącach witrynka pokazała swoje prawdziwe oblicze - cudny, stary dąb. Razem z farbą zdarłam skórę z palców, ale nic to. Następnie trzeba było dobrze oczyścić z pyłów, odgrzybić , pokryć bejcą i najważniejsze - wetrzeć wosk. Po wyschnięciu pozostało polerowanie i witrynka jak nowa.

Fot. Dębowa witrynka po renowacji. 
Tak więc po ponad trzech miesiącach zakończyłam renowację. Później owczym pędem odnowiłam drzwi wewnętrzne i całkiem niedawno dwie lampki nocne.

Fot. Piękne lampki nocne ozdobione motywem z malowidła "Stworzenie Adama" Michała Anioła. 

Jakie masz plany związane z Twoją pasją?

Tak właściwie to nie mam żadnych planów związanych ze swoimi pracami. Tworzę dla siebie, znajomych, rodziny. Wszystko co robię, znajduje miejsce w moim domu. Czasami stanowi prezent dla znajomych. Lubię przedmioty które tworzę i żal mi się z nimi rozstawać. Tym bardziej, że nigdy nie robię dwóch takich samych rzeczy.

Fot. Akcent bożonarodzeniowy - własnoręcznie ozdobiona bombka.
 
Czy łączysz przyjemne z pożytecznym, czyli prowadzisz sprzedaż swoich prac?
 
Niestety nie mam zacięcia marketingowego. Nie potrafię sprzedawać, chwalić się swoimi pracami. Po raz pierwszy odważyłam się wystawić swoje wytwory na Deccorii i niedawno kilka na Srebrnej Agrafce.
Mimo to, zachęcam wszystkich do puszczania wodzy fantazji i uwierzenia, parafrazując powiedzenie, że ”MÓC TO CHCIEĆ”, bo każdy coś potrafiPozdrawiam redakcję Deccorii i dziękuję za wspaniały i twórczy portal. 

Emilia Koszela/Deccoria.pl

Suma punktów: 10

Dodaj komentarz

Zaloguj się Zarejestruj się
Wasze komentarze (1)
Jolanta52

Autor: Jolanta52
Data: 2015-04-11 19:43:26
Podziwiam ludzi którzy mają coś do przekazania ,pokazania i powiedzeniai właśnie TY jesteś taką osobą. Na dekori jest parę takich pań dla których mam wielki szacunek za ich pasję umiejętności i ogrom pracy jaki wkładająw to co robią.Napewno jesteście dla wielu osób żródłem inspiracji.