Wiosną obudź swój trawnik do życia

Data publikacji: 2016-03-23 10:00:00

Efektowny trawnik to ogromne wyzwanie dla każdego ogrodnika. Zadbany stanowi piękne przedpole dla wyeksponowania roślin ozdobnych, zachwaszczony i nieprawidłowo pielęgnowany potrafi pozbawić urody nawet najbardziej dekoracyjne rośliny, które mu towarzyszą. Nic więc dziwnego, że wielu właścicieli ogrodów z obawą spogląda na swój trawnik po miesiącach zimowych. Stosując się do poniższych kroków, zapewnisz swojej murawie dobry start w nowy sezon, a ona podziękuje ci świeżą i intensywną zielenią.

Wiosną obudź swój trawnik do życia

Zanim przystąpimy do poważniejszych prac pielęgnacyjnych, oczyszczamy trawnik ze śmieci, liści, patyków oraz suchej trawy – w tym celu najlepiej posłużyć się nie zastąpionymi grabiami wachlarzowymi. Pamiętajmy o zasypywaniu i wyrównywaniu kretowisk, dociskaniu kęp traw oraz wyrównywaniu ich powierzchni.

Krok pierwszy - niskie koszenie
Jeżeli zapomnieliśmy o tym przed zimą, lub zbyt późno rozpoczęliśmy wiosenne prace pielęgnacyjne i wegetacja trawnika już ruszyła. Kosiarka powinna mieć ostre noże, aby nie szarpać źdźbeł.

Krok drugi – wertykulacja
To bardzo ważny element wczesnowiosennej pielęgnacji trawnika. Zabieg ten polega na pionowym nacinaniu darni specjalnym urządzeniem podobnym do kosiarki, lub wertykulatorem ręcznym. Zabieg wykonuje się na suchym, nisko skoszonym trawniku, 2-3 dni po deszczu, kiedy ziemia nie jest zbyt mokra ani zbyt sucha.

Wertykulacja ma  na celu poprzecinanie rozłogów traw i pobudzenie ich przez to do wzrostu oraz wyciągnięcie na wierzch zamarłych fragmentów trawy – tzw. filcu. Ponacinanie darni i usunięcie filcu wprowadza do jej wnętrza tlen. Zaraz po zabiegu trawnik wygląda na nieco „wyłysiały”, ale po okołu tygodniu do dwóch – następuje jego bujny rozwój. Wertykulację wykonuje się raz lub dwa razy w sezonie (wczesną wiosną, ewentualnie też jesienią) – na każdym trawniku,  2-3 lata od jego założenia.

  

Zaniechanie wertykulacji nie jest od razu widoczne, ale jeśli przez dłuższy czas zabieg ten jest pomijany, zaczynają się problemy z trawnikiem, spowodowane skumulowaniem warstwy filcu. Wertykulacja jest zabiegiem szczególnie wskazanym na trawnikach, na których występuje mech, który jest podczas zabiegu wyczesywany i osłabiany, trawa pobudzona do wzrostu, wypiera go, a otwory powstałe po nożach urządzenia, powodują szybsze osuszanie gleby, co także pomaga w zwalczaniu mchu.

Zarejestruj się! | Dodaj galerię!

Krok trzeci – aeracja
Napowietrzanie części korzeniowej trawnika, poprzez nakłuwanie darni bolcami lub pustymi rurkami, nabitymi na deskę lub bęben, dzięki czemu tworzą się kanaliki wentylacyjne. Bolce rozsuwają glebę, a zęby rurkowe wycinają wałeczki darni i wyrzucają je na powierzchnię trawnika. Zabieg ten jest szczególnie polecany na murawy założone na glebach ciężkich, gliniastych, lub intensywnie użytkowanych, ale przy prawidłowej pielęgnacji i regularnym koszeniu, które sprzyja zagęszczaniu się darni, właściwie każdy kilkuletni trawnik tego zabiegu wymaga. Powstałe po aeracji otwory pozwalają na wymianę dwutlenku węgla na tlen, dostarczając łyk świeżego powietrza korzeniom. Aerację można wykonywać równolegle z wertykulacją, gdyż otwory dostarczają tlen głębiej, niż nacinana jest darń podczas tego pierwszego zabiegu.

Zarejestruj się! | Dodaj galerię!

Krok czwarty - piaskowanie
To czynność, która przedłuża efekt napowietrzenia darni poprzez wertykulację i aerację. W otwory powstałe podczas powyższych zabiegów, wsypuje się drobny piasek kwarcowy o granulacji 0,5 - 1,2 mm, który umożliwia bardziej długotrwałą wymianę powietrza z głębszymi partiami trawnika. Taki kanalik istnieje i działa w trawniku nawet do kilku miesięcy. Zabieg polecany przede wszystkim do muraw intensywnie użytkowanych. Na 1 m2 trawnika wysypujemy równomiernie ok. 1,5 l piasku, warstwą nieprzekraczającą 0,5 cm.

Krok piąty - nawożenie – do trawników istniejących polecam głównie nawozy sztuczne – gdyż stosowanie tych naturalnych akurat w przypadku trawników jest utrudnione. Mikroelementy poprzez darń docierają do korzeni bardzo wolno, co skutkuje tym, że aby odpowiednio dokarmić trawnik, należałoby podsypać kilka kilogramów nawozu naturalnego na metr kwadratowy. Spośród tych sztucznych polecam długo działające nawozy otoczkowane, do stosowania raz na sezon (co 5-6 miesięcy), które równomiernie i powoli dostarczają składniki pokarmowe, zapobiegają nadmiernemu wzrostowi trawy oraz zapobiegają wypaleniu trawy spowodowane przenawożeniem. 

Zarejestruj się! | Dodaj galerię!

Krok szósty - usunięcie chwastów –  czyli wszystkich roślin niepożądanych na trawniku, które swoim nadmiernym rozwojem nie tylko szpecą trawnik, ale także mu zagrażają, zagłuszając rozwój traw.  Chwasty można usunąć stosując chemiczne  opryski lub mechaniczne – usuwając ręcznie pojedyncze egzemplarze, które rozwijają się na trawniku w niewielkich ilościach. Chwasty nie znoszą koszenia – co jest dobrą wiadomością, bo trawnik je uwielbia, a odpowiednia pielęgnacja zapewniająca prawidłowy rozwój i zagęszczanie darni pomaga wygrywać trawnikowi z chwastami, unikając stosowania nadmiernej ilości chemii.

Patrycja Lipiec

Przeczytaj także:

Pierwsze kwiaty na balkonie >>>

Nowalijki z własnej skrzynki. Jak sadzić warzywa na balkonie? >>>

Wiosenny balkon – jakie kwiaty wybrać? >>>

Szukasz pomysłu na aranżację tarasu

 

Suma punktów: 5

Dodaj komentarz

Wasze komentarze (0)
Brak komentarzy