Spis treści:
- Co zamiast trawnika? Najlepsze rośliny okrywowe na suche i słoneczne stanowiska
- Zalety roślin okrywowych - dlaczego radzą sobie lepiej niż tradycyjna trawa?
Jeśli masz problem z utrzymaniem soczyście zielonego trawnika, sięgnij po rośliny okrywowe. Na suche stanowisko warto wybierać gatunki, które mają drobne, mięsiste, owłosione albo igiełkowate liście. Taka budowa ogranicza utratę wody. Duże znaczenie ma również system korzeniowy pozwalający roślinom pobierać wilgoć z głębszych warstw podłoża.
Co zamiast trawnika? Najlepsze rośliny okrywowe na suche i słoneczne stanowiska
W polskich ogrodach dobrze sprawdzają się przede wszystkim macierzanki, niskie rozchodniki, delosperma, jałowce płożące, irga Dammera, kocimiętka oraz lawenda. Wybór powinien zależeć nie tylko od wyglądu, lecz także od rodzaju gleby i sposobu użytkowania danego miejsca.
- Macierzanka piaskowa - pachnący dywan odporny na suszę
Macierzanka piaskowa jest jednym z najciekawszych wyborów dla osób zastanawiających się, co posadzić zamiast trawy w pełnym słońcu. Dorasta zwykle do kilku centymetrów, rozrasta się szeroko i tworzy niską, zwartą darń. Latem pokrywa się drobnymi różowymi lub purpurowymi kwiatami.
Najlepiej rośnie w lekkiej, przepuszczalnej i niezbyt żyznej glebie. Nadmiar wilgoci jest dla niej groźniejszy niż susza, dlatego nie należy sadzić jej w miejscach, w których po deszczu długo stoi woda.
Macierzanka dobrze znosi okazjonalne chodzenie. Może rosnąć między płytami ścieżki, przy tarasie i na słonecznej skarpie. Po nadepnięciu uwalnia intensywny ziołowy zapach. Nie nadaje się jednak na boisko ani teren regularnie użytkowany przez psa.

- Rozchodniki - najlepszy wybór na bardzo suchą ziemię
Rozchodniki magazynują wodę w mięsistych liściach, dlatego potrafią przetrwać upały, z którymi tradycyjna trawa sobie nie radzi. Niskie gatunki i odmiany szybko rozrastają się na boki, tworząc poduszki w odcieniach zieleni, żółci, czerwieni i srebra.
Do obsadzania słonecznych powierzchni nadają się między innymi rozchodnik ostry, rozchodnik biały, rozchodnik kaukaski i rozchodnik sześciorzędowy. Dobrze czują się na glebach piaszczystych, kamienistych oraz ubogich. Można sadzić je na skalniakach, dachach zielonych, skarpach i w szczelinach między kamieniami.
Rozchodniki nie lubią intensywnego deptania, ponieważ ich kruche pędy łatwo się łamią. W miejscu przeznaczonym do chodzenia warto ułożyć płyty, a rośliny posadzić w przestrzeniach między nimi.
- Przypołudnik stokrotkowy - kolorowy kobierzec na nagrzane stanowisko
Tworzy niskie poduszki złożone z mięsistych liści. Od późnej wiosny może kwitnąć na różowo, fioletowo, pomarańczowo lub żółto. Kwiaty otwierają się najpełniej podczas słonecznej pogody.
Roślina bardzo dobrze znosi wysokie temperatury i niedobór wody, ale potrzebuje wyjątkowo przepuszczalnego podłoża. Zimą bardziej szkodzi jej zalegająca wilgoć niż mróz. W chłodniejszych regionach Polski warto wybierać odmiany opisywane jako mrozoodporne i sadzić je w miejscu osłoniętym, najlepiej na lekkim wzniesieniu lub skarpie.
Przypołudnik stokrotkowy (Delosperma congestum) jest dobrym rozwiązaniem na skalniaki, obrzeża rabat oraz pasy ziemi przy nagrzewających się nawierzchniach. Nie powinna zastępować murawy w miejscu często użytkowanym.
- Jałowiec płożący - zielona osłona przez cały rok
Jałowce płożące sprawdzają się tam, gdzie potrzebna jest trwała roślina okrywowa odporna na suszę, mróz i intensywne słońce. Ich pędy rozrastają się poziomo, stopniowo zakrywając powierzchnię ziemi. W zależności od odmiany mogą mieć kolor zielony, stalowoniebieski, szary lub żółtozielony.
Do popularnych odmian należą między innymi 'Wiltonii', 'Blue Chip', 'Golden Carpet' i 'Prince of Wales'. Jałowce płożące dobrze rosną w przeciętnej, a nawet słabej i piaszczystej ziemi. Po przyjęciu się wymagają podlewania głównie podczas długotrwałej suszy.
Nie tworzą miękkiego kobierca do chodzenia. Można na nie sporadycznie nadepnąć, jednak częsty ruch prowadzi do łamania pędów i powstawania pustych miejsc. Świetnie nadają się za to na skarpy, pasy przy ogrodzeniu i duże powierzchnie, do których trudno dotrzeć kosiarką.
- Irga Dammera - szybko pokrywa skarpy i trudne miejsca
Irga Dammera jest niskim krzewem o długich pędach ścielących się przy ziemi. Jej drobne liście tworzą gęstą okrywę, a jesienią między nimi pojawiają się czerwone owoce. Roślina dobrze znosi słońce, mróz, okresową suszę i warunki miejskie.
Sprawdza się na skarpach, nasypach, przy murkach oraz w miejscach, w których koszenie trawy byłoby niewygodne albo niebezpieczne. Najlepiej rośnie w glebie przepuszczalnej, lecz nie ma dużych wymagań pokarmowych.
Irga wytrzymuje sporadyczne nadepnięcie, ale nie powinna rosnąć na głównej trasie prowadzącej przez ogród. Trzeba również kontrolować jej rozrost, ponieważ niektóre odmiany szybko wychodzą poza wyznaczoną powierzchnię.

- Kocimiętka - długo kwitnie i dobrze znosi upały
Kocimiętka nie tworzy tak niskiej darni jak macierzanka, ale dobrze zastępuje fragmenty trawnika wzdłuż ścieżek, przy murkach i na szerokich rabatach. Ma szarozielone, aromatyczne liście i przez wiele tygodni kwitnie na niebiesko lub fioletowo.
Lubi pełne słońce oraz lekką, przepuszczalną ziemię. Po ukorzenieniu dobrze radzi sobie bez częstego podlewania, a usunięcie przekwitłych pędów może pobudzić ją do ponownego kwitnienia.
Kocimiętka jest chętnie odwiedzana przez zapylacze, jednak nie nadaje się do chodzenia. Warto sadzić ją w większych grupach tam, gdzie ma tworzyć swobodny, naturalny kobierzec.
- Lawenda wąskolistna - zamiast trawy przy ścieżkach i podjeździe
Lawenda nie jest typową rośliną płożącą, ale niskie odmiany posadzone gęsto mogą zastąpić trawnik na wybranym fragmencie ogrodu. Najlepiej prezentują się przy podjazdach, schodach, tarasach i kamiennych ścieżkach.
Potrzebuje pełnego słońca, lekkiego podłoża oraz odpływu nadmiaru wody. Na ciężkiej, gliniastej ziemi jej korzenie mogą zimą gnić. W takich warunkach warto rozluźnić podłoże żwirem i piaskiem albo posadzić lawendę na podwyższonej rabacie.
Roślina dobrze znosi letnie upały, ale wymaga regularnego cięcia. Nie można po niej chodzić, dlatego najlepiej traktować ją jako efektowne zastępstwo trawy w miejscach dekoracyjnych.
Zalety roślin okrywowych - dlaczego radzą sobie lepiej niż tradycyjna trawa?
Trawa ma płytki system korzeniowy i szybko reaguje na brak opadów. W pełnym słońcu wierzchnia warstwa ziemi intensywnie się nagrzewa, a woda paruje, zanim dotrze do korzeni. Murawa zaczyna żółknąć, przerzedza się i traci przewagę nad chwastami.
Rośliny okrywowe przeznaczone na suche stanowiska są lepiej przystosowane do takich warunków. Mięsiste liście rozchodników przechowują wodę, igły jałowców ograniczają jej utratę, a drobne listki macierzanki zmniejszają powierzchnię parowania. Rozrastające się pędy osłaniają dodatkowo ziemię przed bezpośrednim działaniem słońca.
Najważniejsze zalety roślin okrywowych to:
- mniejsze zapotrzebowanie na podlewanie po ukorzenieniu;
- brak regularnego koszenia;
- ograniczenie rozwoju chwastów;
- ochrona gleby przed przesychaniem i erozją;
- możliwość obsadzenia skarp oraz nierównych powierzchni;
- dekoracyjne kwiaty, liście i owoce;
- stworzenie pożywienia dla pszczół i innych zapylaczy;
- atrakcyjny wygląd także poza okresem typowym dla trawnika.
Rośliny okrywowe nie są całkowicie bezobsługowe. W pierwszym sezonie trzeba je podlewać, usuwać chwasty i pilnować, aby nie zostały zagłuszone. Później pielęgnacja ogranicza się najczęściej do przycinania pędów wychodzących poza wyznaczoną powierzchnię oraz usuwania uszkodzonych części.
Pamiętajmy też o ich ograniczeniach, głównie podatności na uszkodzenia i deptanie.
Do sporadycznego chodzenia najlepiej nadaje się macierzanka. Niewielki nacisk tolerują również niskie odmiany irgi i część jałowców, ale nie powinny być użytkowane codziennie.
Rozchodniki, delosperma, kocimiętka i lawenda źle znoszą regularne nadeptywanie. Jeśli powierzchnia ma służyć jako przejście, warto ułożyć płyty krokowe i pozostawić między nimi miejsce na rośliny.
Uwaga! Żaden z wymienionych gatunków nie zastąpi murawy na boisku, placu zabaw ani intensywnie użytkowanym wybiegu dla psa. W takich miejscach lepiej pozostawić odporną mieszankę traw lub zastosować przepuszczalną nawierzchnię.
Jeśli wahasz się - trawa czy rośliny okrywowe, to pamiętaj, że jest jeszcze opcja pośrednia. Nie zawsze trzeba usuwać całą murawę. Roślinami odpornymi na suszę można obsadzić jedynie miejsca, w których trawa rośnie najsłabiej: nasłonecznione skarpy, pasy przy ogrodzeniu, przestrzeń między podjazdem a ulicą oraz powierzchnie nagrzewające się przy tarasie.
Trawnik warto zachować tam, gdzie domownicy odpoczywają, dzieci się bawią lub regularnie biega pies. Pozostałe fragmenty można stopniowo przekształcać w kobierce macierzanek, rozchodników i płożących krzewów.
Taki ogród zużywa mniej wody, nie wymaga ciągłego koszenia, a podczas upalnego lata nadal może wyglądać atrakcyjnie. Zamiast walczyć o jednakowo zieloną murawę na całej działce, lepiej dopasować rośliny do rzeczywistych warunków panujących w poszczególnych miejscach.
Źródło: deccoria.pl














