Nasz Nowy Dom

Rozmowa z Przemysławem Oślakiem - nowym kierownikiem budowy w Naszym Nowym Domu

W kwietniu do zespołu Naszego Nowego Domu dołączył nowy szef ekipy budowlanej - Przemysław Oślak. To trzeci kierownik, który poza Wieśkiem Nowobilskim i Arturem Witkowskim, będzie odpowiadał za metamorfozy domów potrzebujących rodzin. Jak trafił do programu i co jest największym wyzwaniem w pracy na planie?

fot. Nasz Nowy Dom / Polsat
REKLAMA

W kwietniu do zespołu programu Nasz Nowy Dom dołączył nowy kierownik budowy - Przemek Oślak. Za nami pierwszy odcinek z jego udziałem. Ekipa, którą zarządza, remontowała dom czteroosobowej rodziny z Babiaka. Łatwo nie było, program od razu rzucił go na głęboką wodę. Budynek był w opłakanym stanie, nie było w nim kuchni, ani łazienki. W dodatku prace przeprowadzano zimą, gdy temperatury na zewnątrz spadały grubo poniżej zera. W krótkim wywiadzie dla Deccorii nowy kierownik zdradził, jak trafił do programu, co jest najbardziej stresujące w pracy na planie i który etap remontu lubi najbardziej. 

Deccoria: Jak trafiłeś do programu?

Przemysław Oślak: - To było chyba przeznaczenie. (śmiech) Dostałem zlecenie wyremontowania sali w Szczyrku przy okazji kręcenia programu kulinarnego. Zlecenie zostało wykonane dokładnie i terminowo, co zostało zauważone i docenione przez ekipę, która pracuje również przy realizacji programu Nasz Nowy Dom. Skutkiem tego była możliwość wzięcia udziału w castingu, w którego rezultacie dostaliśmy propozycję nakręcenia pierwszego odcinka. Takie sytuacje pokazują i uczą, że zawsze trzeba dawać z siebie wszystko i pracować na 100 proc., bo nigdy nie wiadomo, co się może wydarzyć w przyszłości.

nasz nowy dom kierownik budowy fot. Nasz Nowy Dom / Polsat

Dopiero co wyemitowano pierwszy odcinek z Twoim udziałem. Co było dla Ciebie największym wyzwaniem podczas jego przygotowywania?

- Największym wyzwaniem jest czas. Pięć dni to bardzo krótko na tak wiele prac. Jest to ogromne przedsięwzięcie logistyczne. Trzeba zapewnić niezbędny materiał i w odpowiedni sposób zorganizować pracę całej ekipy.

Co jest najbardziej stresujące w pracy na planie? Czy kamera telewizyjna utrudnia zarządzanie ekipą?

- Najbardziej stresująca jest świadomość, że nie mogę zawieść nie tylko współpracowników czy ekipy realizującej program, ale także rodziny, która czeka na swój nowy dom. Praca przy tym programie to szczególne wyróżnienie. Czuję odpowiedzialność, ale wiem, że potrafię zapewnić komfort takiego remontu. Kamera telewizyjna wcale nie utrudnia zarządzania ekipą, ponieważ dzięki jej obecności każdy z chłopaków ma świadomość, że uczestniczy w czymś wyjątkowym. Cała ekipa staje się zgranym zespołem, który ma konkretny cel do zrealizowania, co nie zawsze udaje się w codziennej pracy.

"Nasz nowy dom": Nowy kierownik budowy. Pierwszy dzień na planie na INTERIA.TV.

Jak oceniasz przebieg remontu w Babiaku? Jak współpracowało Ci się z Maćkiem Pertkiewiczem? 

- Burzliwie. (śmiech) Ten projekt zostanie mi w pamięci do końca życia. W pierwszym etapie robót wydawało się, że prace idą zgodnie z założonym przeze mnie harmonogramem, ale kilka drobnych błędów, a także niesprzyjająca pogoda spowodowały opóźnienia. Ostatnie dwa dni pracowaliśmy od rana do nocy, aby zdążyć. Dlatego satysfakcja ze zrealizowania tego projektu na czas jest tak duża, dało to także całej ekipie poczucie, że może naprawdę wiele. Współpraca z Maćkiem od początku układała się bardzo dobrze. Jest otwarty i życzliwy. Podczas prac w Babiaku mogłem się o tym przekonać. Jest nie tylko świetnym architektem, ale posiada także dużo zdolności manualnych, co udowodnił nam, pomagając przyklejać tapety. Wzbudził tym wielki szacunek u całej ekipy.

Zobacz więcej zdjęć

Z czym wiążesz swój udział w programie, na co liczysz?

- Udział w programie traktuję przede wszystkim jako wielką przygodę. Od zawsze chciałem wraz ze swoją ekipą wziąć udział w projekcie, który daje innym radość i pozwala im na nowo zacząć życie. Liczę na to, że korzyścią z udziału w programie będzie integracja całego mojego zespołu, co przyczyni się do dalszych sukcesów.

Czym różnią się remonty wykonywane w programie od prac wykonywanych komercyjnie?

- Pod względem technicznym nie różnią się niczym, ale pod względem logistycznym są o wiele trudniejsze, ponieważ wymagają bardzo dobrej organizacji pracy, a także dużej cierpliwości ze strony ekipy. Podczas realizacji programu dużo osób musi pracować na bardzo małej przestrzeni, co nie jest łatwe, dlatego w codziennej pracy staram się to ograniczać.

REKLAMA
REKLAMA

Czy miałeś wcześniej doświadczenie z pracami pod presją czasu i w trudnych warunkach atmosferycznych? Mało kto gruntownie remontuje domy zimą.

- Tak. Podczas swojej długoletniej pracy wielokrotnie mieliśmy do czynienia z pracami, które były wykonywane pod presją czasu. Były to głównie weekendowe remonty sklepów w dużych centrach handlowych, czy też placówek bankowych. Chłopaki na co dzień pracują często na otwartych budowach, więc złe warunki atmosferyczne nie są im obce. Dzięki postępowi technologii sezon budowlany może trwać praktycznie cały rok, dlatego nie jest to nic dziwnego, że remontuje się domy również zimą.

Podejmujecie się remontów budynków, które na pozór nadawałyby się tylko do rozbiórki. Wielu rodzinom zależy, by stworzyć dom, który mogliby przekazać dzieciom. Jaka jest szansa, że po Waszych pracach, budynek i jego wnętrza przetrwają w dobrym stanie kolejne 10, 20 lat?

- Każdy remont w programie musi zostać wykonany solidnie, zgodnie ze sztuką budowlaną. Po rozpoczęciu remontu dokładnie sprawdzamy, z czego wykonane są stropy i ściany, robimy ogólną inwentaryzację techniczną i wymieniamy elementy konstrukcyjne, które tego wymagają. Dopiero potem przystępujemy do prac wykończeniowych i dekoracyjnych. Pomimo presji czasu zdajemy sobie sprawę, że bierzemy odpowiedzialność za stan techniczny budynku i wykonany remont, dlatego nie możemy sobie pozwolić na błędy. Dzięki temu jesteśmy pewni, że budynki przetrwają kolejne dekady.

Nasz Nowy Dom: Zobacz galerie zdjęć z metamorfozami domów z programu!

Zobacz więcej zdjęć

Który etap remontu lubisz najbardziej?

- Najbardziej lubię początkowy i końcowy etap prac, ponieważ wymagają ode mnie największego zaangażowania. Bardzo ciekawy jest pierwszy etap, czyli rozbiórki, ponieważ znajdujemy wszystkie „niespodzianki” i dopiero wtedy wiemy, jaki jest faktyczny stan budynku i ile pracy nas czeka. Końcowy etap natomiast, sprawia wiele radości, bo po ciężkiej pracy widać jej rezultaty, co daje dużo satysfakcji.

Jakim kierownikiem budowy jesteś?

- O to trzeba zapytać ekipę. Staram się być jak najlepszym, ale nie mnie to oceniać.

Przemek ma 32 lata. Urodził się, wychował i nadal mieszka w Bujakowie nieopodal Bielska-Białej. Studiował na Akademii Krakowskiej. Ma żonę i synka Antosia. Kocha Podbeskidzie, dlatego to właśnie tam wybudował dom dla swojej rodziny. Przemek uwielbia pracę z ludźmi i bycie w ciągłym ruchu. Czerpie radość z wyzwań, jakie stawia jego praca. Nowy członek ekipy ma swoją firmę budowlaną, a wraz z nią na koncie liczne projekty wymagające terminowości.  

Nasz Nowy Dom

Deccoria.pl

Reklama

Przeczytaj również

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

Wasze komentarze (1)

bzyl

Ale ściema. W 5 dni to możecie najwyżej rozbiórkę tych patologicznych domów zrobić a nie wyremontować.

REKLAMA

Polecane artykuły

Ostatnio spodobało się

Informacja

Nie możesz dodać komentarza do tej treści. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Edytuj komentarz

Usuń komentarz

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz do artykułu "Rozmowa z Przemysławem Oślakiem - nowym kierownikiem budowy w Naszym Nowym Domu"? Tej operacji nie można cofnąć.

Wyślij mailem

Informacja

Zgłoś nadużycie

Informacja

To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.
REKLAMA

Wyłącz to powiadomienie

Nie będziesz już więcej otrzymywać powiadomień do tego zdarzenia.
Państwa przeglądarka jest nieaktualna. Aby zapewnić większe bezpieczeństwo, wygodę i komfort użytkowania w tej witrynie, proszę zaktualizować swoją przeglądarkę.
Polub nas, aby otrzymywać niezliczone pomysły wprost na swoją tablicę!

Edycja zdjęcia

Obróć

Informacja

Zaloguj się

Newsletter

Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać najciekawsze artykuły oraz inspiracje z serwisu Deccoria.pl

Powiadomienia

Informacja

Nie możesz wykonać tej akcji. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.