Nasz Nowy Dom

„Nasz nowy dom” - odcinek 208: Ławeczko Nowe

Pan Sylwester samotnie wychowuje Emila i Lenkę, bo ich matka nadużywała alkoholu i nie interesowała się dziećmi. Obecnie rodzina cieszy się spokojem, jednak warunki, w jakich żyje, są przerażające. Dzielna trójka mieszka w dawnym budynku gospodarczym, w którym nie ma łazienki ani porządnego ogrzewania. Z pomocą przychodzi im Katarzyna Dowbor i jej niezastąpiona ekipa remontowa, która w ciągu pięciu dni odmieni ich życie.

REKLAMA

fot. Polsat/ Nasz Nowy Dom

Ławeczko Nowe to niewielka wieś położona niedaleko Puław. Pośrodku wsi, w domu częściowo zaadaptowanym na cele mieszkaniowe budynku gospodarczym mieszka pan Sylwester, dziewięcioletni Emil i ośmioletnia Lenka.

Mężczyzna samotnie wychowuje dwójkę dzieci po rozstaniu z żoną. - W wieku dwudziestu sześciu lat znalazłem swoją połówkę. Wzięliśmy ślub, potem urodzili się Emil i Lena. Z początku wyobrażałem sobie, że to będzie fajna rodzina, ale potem zacząłem w to wątpić. Moja była żona była alkoholiczką i to była trauma - wspomina.

Zobacz więcej zdjęć

Pan Sylwester pracował w innym mieście, żeby utrzymać rodzinę. W pewnym momencie nie mógł już znieść tego, że matka znika na kilka dni z domu, zaniedbuje swoje dzieci i podjął decyzję o uporządkowaniu swojego życia. Oddał kobietę na odwyk, a pod jego koniec otrzymał od niej smsa z wiadomością, żeby sam wychowywał dzieci. Sąd zadecydował o przyznaniu mu opieki nad nimi. - Myślałem o tym, jak zadbać o dzieci. To mnie trzymało przy życiu. Oddałbym za nie serce i życie - mówi.

Rodzina mieszka w budynku, który kiedyś był pomieszczeniem gospodarczym. Dziurawy dach pokrywa eternit. - Zrobiliśmy w nim dwa pomieszczenia: kuchnię i pokój - opowiada pan Sylwester.

Zobacz więcej zdjęć

W budynku nie ma ani łazienki, ani toalety. Trójka musi korzystać z wychodka na zewnątrz. - Jak chodzimy do kibelka to tam jest niefajnie - przyznaje Emil. - Myjemy się w misce, wodę mamy tylko zimną - dodaje jego tata.

Sporym kłopotem jest także brak porządnego ogrzewania. Jedynym źródłem ciepła w nieocieplonym budynku jest stary piec kaflowy, z którego się dymi.

Dom nie jest bezpieczny także z innego względu, bo pewien czas temu pojawił się nim grzyb. - Wychodzi od podłogi do wysokości metra - mówi pan Sylwester, który stara się z nim walczyć, co roku odmalowując ściany.

Problemem jest oczywiście ciasnota. Dzieci nie mają się gdzie uczyć i odrabiać lekcji. Robią to przy stole w kuchni, bo w drugim pomieszczeniu, w którym cała rodzina śpi, miejsca starczyło jedynie na dwa łóżka i kilka szaf. Szansą dla rodziny byłaby adaptacja reszty budynku.

Zobacz więcej zdjęć

Pan Sylwester bardzo mocno przeżył rozwód i ze względu na związany z nim stres podupadł na zdrowiu. Podjął pracę woźnego w szkole na pół etatu i nie ma możliwości, żeby przeprowadzić generalny remont. - Jest tu naprawdę bardzo duży do zrobienia, a my mamy tylko pięć dni - mówi Katarzyna Dowbor, żeby po chwili ogłosić decyzję. - Wyremontujemy wasz dom! - te słowa wywołują niedowierzanie i łzy szczęścia.

Dzielna trójka spędza swoje pierwsze wspólne wakacje w Warszawie. Czas upływa im na relaksie i zabawie, ale także myśli o tym, co dzieje się w ich domu. Dlatego rodzina z ciekawością otwiera wiadomość, jaką przygotowali dla nich architekt Martyna Kupczyk i kierownik ekipy budowlanej Wiesław Nowobilski. - Nie możemy się doczekać, kiedy pojedziemy na miejsce i zobaczymy nasz wymarzony dom - mówi pan Sylwester.

Aby pięciodniowy odpoczynek był niezapomniany, Katarzyna Dowbor przygotowała dla rodziny kilka niespodzianek. Pierwszą z nich jest spotkanie z Sylwią Majcher, ekolożkę, która uczy jak wykorzystywać naturalne produkty w życiu codziennym. - To, co zobaczyłem, na pewno odmieni mój styl sprzątania - stwierdza głowa rodziny. Na koniec cała trójka dostaje prezenty, wśród których znajdują się książki popularnej blogerki.

Lena z Emilem uwielbiają zwierzęta, dlatego kolejną atrakcją jest wizyta w mini zoo. Dzieci pod okiem opiekunki czworonogów mogą poznać króliki, świnki morskie i surykatki. - Widziałem po nich dużą radość - cieszy się ich tata.

Na finiszu prac do pomocy przy porządkowaniu terenu wokół budynku przychodzą koledzy pana Sylwestra, z którymi pracował w firmie budowlanej. - Jest bardzo kochanym ojcem i wzorowym kolegą - mówi sąsiad Kuba.

Rodzina jest niezwykle przejęta powrotem do swojego domu. - Śnił mi się. Był bardzo ładny - emocjonuje się Emil. - Cieszę się, że jadę do domu - dodaje Lena, a ich ukochany tata podsumowuje: - To jest jeden z najważniejszych dni w naszym życiu.

Jak zareagują na widok efektów zaledwie pięciodniowego remontu? Czy znów poleją się łzy wzruszenia?

Deccoria.pl

Reklama

Przeczytaj również

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

Wasze komentarze (1)

ARAK

FANTASTYCZNY OJCIEC W DOMU CZYŚCIUTKO, DZIECI ZADBANE PRAKTYCZNIE BEZ ŚRODKÓW DO ŻYCIA. SUPER TATA MOJE GRATULACJE.

REKLAMA

Polecane artykuły

Ostatnio spodobało się

Informacja

Nie możesz dodać komentarza do tej treści. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Edytuj komentarz

Usuń komentarz

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz do artykułu "„Nasz nowy dom” - odcinek 208: Ławeczko Nowe"? Tej operacji nie można cofnąć.

Wyślij mailem

Informacja

Zgłoś nadużycie

Informacja

To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.
REKLAMA

Wyłącz to powiadomienie

Nie będziesz już więcej otrzymywać powiadomień do tego zdarzenia.
Państwa przeglądarka jest nieaktualna. Aby zapewnić większe bezpieczeństwo, wygodę i komfort użytkowania w tej witrynie, proszę zaktualizować swoją przeglądarkę.
Polub nas, aby otrzymywać niezliczone pomysły wprost na swoją tablicę!

Edycja zdjęcia

Obróć

Informacja

Zaloguj się

Newsletter

Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać najciekawsze artykuły oraz inspiracje z serwisu Deccoria.pl

Powiadomienia

Informacja

Nie możesz wykonać tej akcji. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.